
Byku, to nie twoje pole i chuj mnie boli, jak myślisz, że twoje Zrobiliśmy tutaj Antygonę Na potem poodkładane masz w skarpecie trochę Na potem, na wypadek, gdybyś musiał iść na wojnę Jakoś mi nie przykro, że brak im polotu Wokoło poligon, a straty na końcu Synu, twój g-shock oddycha pod wodą, chyba nie wytrzymuje takiego wrzątku Nie widzieli nic, nie widzieli, jak im jebiemy rząd, nie widzieli krzywd, za które płacą, jeśli czegoś chcą Później przyjdzie tylko sąd i dobrze, bo jakiś będzie na końcu Paru łachów, paru brzdąców Nie jest warto czytać książek, synek, nie jest warto słuchać ojców Rośnie zagon, to nie krokus, rośnie za mną odgłos kroków, yeah Otaczają mnie te pizdy w nocy, rano, w dzień, a ja chciałem mieć tylko spokój Chciałem wodne oczko, fortepian i psa, nigdy nie chciałem dla was niczego grać Jeżeli ochłapy, których potrzebuję się liczą, to miałem w planie zrobić hajs Wypierdalać, ja nawet nie muszę się starać Piszą o mnie sześć gazet na raz, w dziale kultura mam reakcję haha Chłopie, wysrane mam na to, co mówisz, że mogę Mogę to nagrać se western, mogę to sprzedać za wypłatę zwrotę, mogę to robić, jak se śpię W tym kraju nadal największym flexem jest to, że gadałeś z Bogiem W tym kraju nadal najlepszy refren w historii nagrał Bedoes Byku, to nie twoje pole i chuj mnie boli, jak myślisz, że twoje Zrobiliśmy tutaj Antygonę Na potem poodkładane masz w skarpecie trochę Na potem, na wypadek, gdybyś musiał iść na wojnę Zmieniam styl jak zmieniam ręce Ty w klipie zmieniasz dwa palce w glock Gdybyś się nie bał poświęceń, wybrałbyś nie rap, a sport Tutaj nikt niczego nie wie, a jak wie, to nie wie co Karawana dalej jedzie, a oni szczekają wciąż Przysięgam, jeszcze raz ktoś powie mi, że chce być czarny, to mu osobiście, kurwa, kupię bilety do Ghany Nawet nie mam chęci wam tłumaczyć waszej ignorancji, bo się potem dzieje tak, że jestem znany za wywiady Paru aktorów się pyta mnie «co tam?», paru celebrytów pyta mnie, co w planach Mijam plan B, byłem tam raz, ale moja ksywa wisi na drzwiach Jak miałem tak srogą wyjebę ostatnio, to wymyśliłem dwa gatunki Ostatnie buty mam sklejone taśmą, dlatego chuj mnie twoje buty Wszyscy macie jakiś problem ze sobą, chuja wycieram tym na co mówić wolno mordo, nie zgadniesz Niczego nigdy nie mogliście zrobić, żadne prawo nie jest ważne Nigdy niczego nie mogliście zrobić poza skłonem i przysiadem Byku, to nie twoje pole i chuj mnie boli, jak myślisz, że twoje Zrobiliśmy tutaj Antygonę Na potem poodkładane masz w skarpecie trochę Na potem, na wypadek, gdybyś musiał iść na wojnę Byku, to nie twoje pole i chuj mnie boli, jak myślisz, że twoje Zrobiliśmy tutaj Antygonę Na potem poodkładane masz w skarpecie trochę Na potem, na wypadek, gdybyś musiał iść na---
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Koza
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,448

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891


