
Nie mam wcale czasu, parę chwil chcę jeszcze spłacić Muszę zanim usnę, zanim ustąpię im zapłacą mi zastój (?) Czemu miałbym nie pozwalać martwym rzeczom płonąć? Krzyczę w kręgu własnych ran, aż zgubię prosty komfort Zawszę zyskuję gdy tracę, ci którzy płaczą za mną nigdy nie tęsknią Ciągle udaję przewagę, zwłaszcza kiedy przegrywam z niekonsekwencją Za drogi by umrzeć, jak Otello Za profil swój obrałem przemoc Dostaję jeden, i nadstawiam drugi, bo wiem że zostaję w naturze jak echo po burzy Z tyłu autobusu oglądam ich życie jak sufler Proszę bądź tu zanim usnę, proszę daj parę wskazówek! Wiem że to dla mnie za duże, jednak bardzo chcę się zgubić! W labiryncie duszy, każdy znak ma podobne znaczenie, lecz ważne sekundy Zaciskają wokół gardła pętlę, próbuję zrozumieć… Próbuję nie uciec! Czemu miałbym nie pozwalać martwym rzeczom płonąć? Krzyczę w kręgu własnych ran, aż zgubię prosty komfort, posyp solą Bardzo kocham kłamstwa, bo udaję że są inne niż prawda Bo udaję że tak nie uważam, bo mi wyznaczają granicę tego czego sam od siebie nie wymagam Jak stanie na deszczu i pisanie tekstów o złych sytuacjach Kiedy wiem, że to nie ma sensu i że nie ma po co do nich wracać Odczuwam stagnację jak rośliny na podjeździe w późną jesień Wychodzę czasem z domu, aby spotkać się z każdym kim nie jestem Chcę się tobie przytrafić, chcę być twoim przypadkiem Chcę znów wierzyć w przypadki, muszę mieć tylko szansę! Przysięgam, nigdy nie byłem tak daleko od ciebie jak kiedy to piszę Moja desperacja jest tylko kolejna w tym ciągu pomyłek Wiem teraz że nie było nigdy potrzeby we mnie by spędzić z tobą życie Kiedy mi przypominałaś że żyję, to było to nawet całkiem miłe Nie mam żalu do ciebie, nie mam go do siebie, w sumie w ogóle nie mam żalu To gorzkie uczucie to jedynie kwestia zostawienia obok kontrastów Piszę to bardziej z potrzeby by przestać nie żeby cokolwiek znów zacząć Wiem że jestem lepszy i że jesteś lepsza kiedy żyjemy oddychając bez siebie Faktycznie wcale nie tęsknie, nie chcę się widzieć na mieście Muszę odpocząć ode mnie, muszę odpocząć ode mnie (x2) «Dobry wieczór. Coś się, coś się popsuło i nie było mnie słychać, to powtórzę jeszcze raz, wynik wyborczy-»
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Koza
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,448

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891



