
Co zdobywamy latami tracimy sekundami Między żywiołami jesteśmy tylko ludzikami Marionetki sytuacji, w arytmicznym tempie Tańczymy ten taniec życia, sprawdź jak elastyczny jesteś Rutyna daje spokój, póki nic jej nie przecina Jak pępowiny, przestaje nas chronić krew matczyna Sączy się własna, choćby tylko drobne skaleczenia Każą nam pamiętać, że za wszystkim stoi jakaś cena Fura pochłonęła 5 koła w te 5 tygodni Opcja pechowa, o nią los chętnie się też przypomni Oszczędności, jakoś nie było o tylu mowy Cały czas pod kreską, szepcze do dziś z tyłu głowy Kumpel miał 3 miechy na okresie próbnym Długo szukał zanim z banku wyrwał się, ty jestem dumny Mówiłem, gdy za tydzień miał podpisać przedłużenie Po tygodniu cały jego dział zakończył tam istnienie Z dnia na dzień bez pracy bez kwitu Powiedz jak radzić sobie bez frustracji, bez krzyku Świadomość nagłych sytuacji bez liku Rotuje nasze plany, jakby stały wbrew życiu Pamiętam, miała trudny okres po rozstaniu z trudnym gościem I nie dziwię się, w terapii miała duży postęp Spotkała faceta marzeń, dał jej wszystko Lecz dla niej to nie moment był, a nie da się go doczekać razem Co zdobywamy latami tracimy sekundami Nie walczę z wiatrakami, szukam tylko równowagi Między marzeniami, a rzeczywistością chwil nieprzewidzianych W rytmie serca biją nierytmiczne zmiany Co zdobywamy latami tracimy sekundami Nie walczę z wiatrakami, szukam tylko równowagi Nieszczęścia chodzą stadami, szczęście przychodzi w najmniej Oczekiwanych momentach, czy jesteś gotowy na nie? Powiedz jak to jest kiedy tracisz pracę z dnia na dzień Albo jak się boisz, co przyjdzie tu lada dzień Jak wtedy wieczorem, pogotowie zabrało do szpitala mamę Te funkcje życiowe sztucznie trzymał fotel A prawie zmarła mi na rękach zanim przyjechali Już ledwo trzymałem ją, maskę z tlenem i lekami Dziś dwa-cztery na siedem pod tlenem musi być Z dnia na dzień tracisz życie ci znane, na nowo uczy żyć się Jak babcia z rakiem, tata dwa lata się opiekował Był tak często jak mógł, finalnie wygrała choroba W życiu nie wiesz co cię czeka, nawet jeśli się spodziewasz Że nadejdzie, na to czekasz, to instynkt człowieka Radzić sobie w zmiennym środowisku zdarzeń Według rytmu, który daje nam poczucie kontroli, na razie Prawdziwy rytm życia wyznacza nam życia proza Stabilizacja — sztuka jak się do niej dostosować Co zdobywamy latami tracimy sekundami Nie walczę z wiatrakami, szukam tylko równowagi Między marzeniami, a rzeczywistością chwil nieprzewidzianych W rytmie serca biją nierytmiczne zmiany Co zdobywamy latami tracimy sekundami Nie walczę z wiatrakami, szukam tylko równowagi Nieszczęścia chodzą stadami, szczęście przychodzi w najmniej Oczekiwanych momentach, czy jesteś gotowy na nie?
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Warszawski
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,445

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,979

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891
