
Jack się polał, wydajemy sobie banknot Panny kleją się do rąk, lubię ten stan wciąż Chociaż wiem, że to przygoda idę sam w nią U niej rano się obudzę, wrócę taksą No i szybkie ogarnianko Co weekend z moja bandą uderzamy sobie w miasto Są ulubione kluby, a tam najlepsze dupy I Maciek potem skuny, no i łycha zamiast wódy, ej Cały czas jesteśmy tu w kontakcie Załatwiamy smakołyki, na weekendową noc właśnie, ej U nas ciągle chora jazda, treningi, siłka, trawka Same wariaty, a muzyka nasza wspólna pasja Jeden stoi ziom na bramce No i ogarnia parter, bo się w życiu buja ładnie Drugi ma tatuaże, co weekend z nim sobie smażę Trzeci już emigrował, ale też jest dobry tancerz I tak jest fajnie, fajnie, i niech już będzie tak na zawsze, zawsze Kiedy nie muszę martwić się, bo hajs tu wpadnie Jak wydam płytę będzie latać w twoim aucie Znowu robimy sobie banger na spontanie A co do tamtych panien, to nic nie warte dla mnie (nic nie warte!) Pozdro, dziewczyny, ale tylko dobre i te fajne Życiem się tu zabawcie Jesteśmy młodzi, wiec żyjmy chwilą! Powiedz, czy mam rację? Znowu miasto (miasto!) Jack się polał, wydajemy sobie banknot (wydajemy banknot!) Panny kleją się do rąk, lubię ten stan wciąż (ja lubię!) Chociaż wiem, że to przygoda idę sam w nią (ja idę!) U niej rano się obudzę, wrócę taksą (taksą!) Jack się polał, wydajemy sobie banknot Panny kleją się do rąk, lubię ten stan wciąż Chociaż wiem, że to przygoda idę sam w nią U niej rano się obudzę, wrócę taksą Wróciłem taksą A ona w swoim domu częstowała mnie metaksą I zrobiła śniadanko, ja znów wydałem banknot Zachciało się Kac Vegas, a na koncie spadło saldo, ej Taki hangover, że mi pęka znowu głowa (pęka głowa!) Wszystko przede mną, bo to była noc piątkowa (noc piątkowa!) Wpadam do domu, szybki prysznic i od nowa Zaraz przecież będzie wieczór, trzeba znowu wystartować Joshua już skręcony (ej!) Ty nie myl z tym Anthonym, bo to palą się gibony Perfumik odpalony i slim ficik założony Zestawik weekendowy był na siłce zaliczony, ej Wysokoprocentowe trunki szumią w głowie (szumią w głowie!) Chciałem się leczyć, więc skręciłem Josha sobie (Josha sobie!) Niestety jeszcze bardziej siadło mi na głowę Zajadałem sobie deser, gryząc pieczywko czosnkowe I dzisiaj jest sobota, chłopaki dzwonią, morda Shoty na barze jakbym dostawał w łeb z glocka Słyszę «Byku musisz dzisiaj to skosztować!» Nie minęły trzy sekundy, czuję się jak bym surfował Znowu miasto (miasto!) Jack się polał, wydajemy sobie banknot (wydajemy banknot!) Panny kleją się do rąk, lubię ten stan wciąż (ja lubię!) Chociaż wiem, że to przygoda idę sam w nią (ja idę!) U niej rano się obudzę, wrócę taksą (taksą!) Jack się polał, wydajemy sobie banknot Panny kleją się do rąk, lubię ten stan wciąż Chociaż wiem, że to przygoda idę sam w nią U niej rano się obudzę, wrócę taksą
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Kubańczyk
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,448

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891




