
Powoli wyniszczał towar, często bolała mnie głowa Melanż do rana, nie wracałem na noc, a wyrok wszystko podsumował Szarość na blokach, krzyki do Boga, no i stres w oczach Pamiętam do dzisiaj tą akcję jak stówę, wyszliśmy za miasto gdzieś schować Zacząłem pisać po nocach, te wszystkie emocje odczujesz na zwrotach Sam w to nie wierzyłem, że wydam teledysk, track o byłej dupie i kilku kłopotach Mówili «Zerwij z tym morda!», a ja konsekwentnie nagrywam po nocach Nikt we mnie nie wierzył jak rzuciłem studia, bo miłość do muzy kompletnie przerosła mnie I nie zmienia się tu nic Łowcy marzeń szarych bloków wciąż po klatkach palą weed Każdy marzył o fortunie, byłem wtedy jednym z nich Łatwy pieniądz dawał uśmiech, ale w środku krwawe łzy-y Się topiłem w jednej z nich Jak przychodził polecony to mnie wzywa sąd lub psy Wtedy byłem zagubiony i wydałem pierwszy hit Mam sentyment do tych bloków bo mnie nauczyły żyć Mamo chciałem być jak gwiazda rocka (gwiazda rocka!) Ale serce mam na blokach, rap uzależnił jak koka (jak koka!) Tu gdzie jedni ciągle walą towar (walą towar!) Ja w tych kolorach szarości zapisuje swoje słowa (swoje słowa!) Mamo chciałem być jak gwiazda rocka (gwiazda rocka!) Ale serce mam na blokach, rap uzależnił jak koka (jak koka!) Tu gdzie jedni ciągle walą towar (walą towar!) Ja w tych kolorach szarości zapisuje swoje słowa (swoje słowa!) Pierwsza miłość, pierwsze blanty, pierwsza bójka Pierwsze Nike’i, pierwsza fura, freestyle, parking, zapakowani do Astry Chciałem być tą częścią rapgry, fanom wydawać kawałki Pięć lat później zwiedzam miasta, a w lokalach gra Kubańczyk Podwójnie rozpiera mnie duma, wielu historii tu mojej nie kuma Szpitalna sala i mama znów czuwa Wszystko zawdzięczam rodzinie, i to, że tu płynę na trackach, to wasza sprawa Ja mamie z bólu wyrywałem włosy, a potem za moje głupoty to musiała płakać Za problemy z prawem cię bardzo przepraszam Jak zrobię to siano na rapach, to tobie i tacie wybuduje pałac Siedzę znów w nocy i działam, zapisuję kartki w pokoju do rana Czas spełniać marzenia, sam dalej nie wierzę, że to moja płyta gdzieś będzie wydana I spełnia się wszystko co miałem w mych planach Weekendy bez chlania bo w studiu pracuje nad płyta do rana Jedyna kobieta co nigdy nie zwątpiła we mnie to mama Ja mówię jej mamo, spokojnie przed nami kolejna wygrana Mamo chciałem być jak gwiazda rocka (gwiazda rocka!) Ale serce mam na blokach, rap uzależnił jak koka (jak koka!) Tu gdzie jedni ciągle walą towar (walą towar!) Ja w tych kolorach szarości zapisuje swoje słowa (swoje słowa!) Mamo chciałem być jak gwiazda rocka (gwiazda rocka!) Ale serce mam na blokach, rap uzależnił jak koka (jak koka!) Tu gdzie jedni ciągle walą towar (walą towar!) Ja w tych kolorach szarości zapisuje swoje słowa (swoje słowa!)
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Kubańczyk
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,448

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891



