
I lubię to wszystko, choć ludzie mi Ciernie I kocham swój ból oraz własne cierpienie I boję się rozmów, gdy piszę do Ciebie I Że odstrzelę łeb pod sceną słysząc «Cerę» Ambicji tu mało, w tej za małej bluzie Jak wilk w watażce, niszczę pejzaż złudzeń Nie mamy tu czasu na westchnienia sumień A chciałbym Cię przytulić w ogóle Nie mam tu uczuć, ale mi przebacz Świat mnie tu zabił, dziś niszczę wspomnienia Chciałbym tu być zamiast swojego cienia Abyśmy mogli 'być' bez żadnych przemian I piję też dużo, a palę więcej Zapalić tu z Tobą na złamane serce Serenadę zaśpiewać Ci chyba czym prędzej I nie bać niczego tylko podać Ci rękę (x2) Nie lubię wszystkiego, bo ludzie mi cierniem Nienawidzę bólu oraz cierpienia we mnie Nie boję się rozmów, gdy piszę do Ciebie, a Tego, że któregoś dnia zatracisz się we mnie Ambicje mam duże, w tej za dużej bluzie Desperacja nakazuję malować pejzaż złudzeń Mamy kupę czasu na westchnienia sumień Chciałbym zasnąć tu na zawsze w ogóle Mam też uczucia, ale mi przebacz Budujesz mój świat, kreujesz wspomnienia Nie dam Ci nic oprócz własnego cienia Abyś mogła tu 'być' bez żadnych przemian I pije wciąż mniej, a palę więcej Zapalę samotnie na złamane serce Wyślę piosenkę, jak ego pomieszczę I znów się tu bać podając Ci rękę Nie ma problemu, wszystko wytrzymam Każdy dla mnie to i tak tylko blizna A martwy już jestem i znowu zaczynam Przegrywać melodię szarego kina Tutaj znowu do mnie słodko piękna Pani mówi 'Maniera w Twoim głosie — próbować się udusić,' I chyba ma rację, bo dość już mam ludzi A tylko z nią melodię zanucić (x2) Bo piękny Twój zapach, chociaż Pachnidło Nigdy nie wierzę, a modlę się z myślą Aby tak łatwo wszystko nam pykło A kolor mych oczu jak krzyk martwych piskląt Kolor mych oczu przez który wstyd mi Blask Twoich ust w odcieniu czereśni Krew na mych rękach o barwie jesieni A dotyk rąk — pocałunek śmierci Do snu tu ja obok, zanim pękne Otoczyć rękoma, stworzyć barierę Abyś czuła się przy mnie bezpiecznie A ja niewygodnie z uśmiechem se zdechnę Hity estrady są komponowane Ja pierwszy z Espady, lecz znów tu przegrałem I znów jest mi smutno, zapijam te żale I kończę se znowu na drugim regale Chciałbym mieć Konia, a mam Seata Pod maską sto koni, za — ból i strata Łzy często są dla mnie jak katar Odpalam więc jazz i śmigam polatać Odpadam, więc sztos mi odpala tata Znowu mam PRO8L3M na krańcu świata Znów Zaburzenia, ja Głupi Amant Ty jak Księżniczka w czarniutkich kwiatach (x2) I kończę samotnie tak jak zacząłem I zacznę ponownie, gdy skończę szkołę Czuję się młodziej pisząc o Tobie Uśmiechnij się dziś ze mną nieprzytomnie (x2)
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни informatyk usb
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,446

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891

