
Moja była była fajna, taka szybka, szybko znikła, ej Poszła sobie kurwa w siną dal Zostawiłem jej krzyż na drogę, światełko co miga Ona mi ten pierdolony żal, hmmmmm Ona mi tabletki i te bletki, te sklejone rzęski Od łez, ja nie jestem miękki, nie nie nie Ale wymiękłem razy setki Pijąc setki z tej manierki, przed ołtarzem Składając przysięgi, ej Wymiękam też dziś znów, ta Pani pozbawia mnie słów Zwala mnie z nóg, Księżniczka z innych snów Motylku, ja próbuję tylko żyć se tu Zrozum już (x2) Ja troszkę lwem, a czasem jak gąbka Wchłaniam każde słowo, także ryczę i wsiąkam Czasem płynę, bo można, i krzyczę, bo można Czasem dusza ulotna, a czasem te 21 gram jak tona Czasem te 21 gram to tona (x3) A czasem tonę, bo przecież można Wszystko już tu można Każda chwila tu ulotna jak dusza Pozbawiona chęci by sprostać Czekająca na kres końca Od poniedziałku do piątku to ja sam nie wiem kim jestem Pracuję, bo można i muszę W weekendy nadrabiam lirycznie, aż masz dreszcze na skórze A Ty mi wmawiasz, że nadal mam duszę 200 godzin tu rozmów, a myśli już z 1000 Czasem pozbawiasz mnie tych myśli, które tak swobodnie tutaj płyną I może nie wiem czym jest miłość Ale jak miałbym kogoś wybrać to przyjdź i bądź Nie znikaj, nie idź stąd! I zostań w moim sercu już na zawsze Przez delikatny blur na Twoje piękno patrzę A jesli nie na zawsze, to zostań chociaż na chwilę Chociaż nie chcę Cię zmuszać, to w klatce będzie milej Albo mi lej tą nieprawdę która jest między wierszami pisana Mówisz ja jak Werter, Ty jak kto, Lotta czy Yennefer, mała? Ty jak kto, Lotta czy Ciri — mała? Orzeł, reszka — wybierz Wersal Nakama, chociaż jest to właśnie ta bolesna dla mnie prawda Bo chciałbym Cię rozkochać, nie stroi mi gitara Moje instrumenty myśli grają tylko d-moll smutnie Akord trzasku tej symfonii pod stopami jak śnieg, kruchy Jest okrutnie zimno wokół nas Rozbijam lustro, Eredina czas I gonimy się razem gdzieś tam, palcami błądząc po widnokręgu Czy kiedyś nadejdzie ten czas pozbawiony lęku Czy nadszedł właśnie teraz, kiedy miałem Cię przez chwilę obok Czy minął on już jak klęska największych wrogów Insynuuje kłamstwa, bo everybody lies Brak mi tej inteligencji, ale w sumie inż. in house Może nawet Dr. Heart, zbyt szybko czas naprawił rust Dla mnie nie ma nas, obracam się w pile of ashes Jak Fenix z popiołów, ukłon w stronę demonów
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни informatyk usb
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,446

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891

