
Palę szluga, do płuc wdycham Gaszę szluga i ból znika Palę szluga, do płuc wdycham Gaszę szluga i ból znika Palę szluga, do płuc wdycham Jebaną nikotynę Gaszę szluga i ból znika Ale tylko na chwilę Nie chcę umrzeć, po prostu nie chcę żyć To nie jest jednoznaczne Jestem durniem i w końcu chcę stąd wyjść To nie jest takie łatwe Robiłem głupie rzeczy, żeby zejść z Mietka Dawka to setka Alpra do ścierwa Amfa do przejścia Kwasa do deksa Trampka do giebla Czarna owieczka Biała królewna Trawa tu nie gra Strzelałem ścierwa, od ketonów do koksu Nie brałem Mietka, morfiny, po prostu Przestałem na małych dawkach benzosków Nie spałem na nich i sprawdzam przedpokój I kurwa nie mogę cię znaleźć Nie chciałem Cierpienie i lament Wylane łzy Pusty testament Lizanie krwi Potem kruszysz ten kamień Zbawienie jak powiesz przestałem Zmartwienie jak sponiewierałem I pragnę cię, kurwa, naprawdę Tak strasznie, że założę konto na snapie Tak, pragnę cię, kurwa, najmocniej Jeśli mam w sobie jeszcze jakiekolwiek emocje Samotność, alienacja zanim wyszły Ziom od piaskownicy mnie blokował za trzy dyszki Jaka, kurwa, przyjaźń, pajacu Baba na piasku, każdy chce mieć lizak na karku Na drodze worek ran, mój fetysz igła i cienie Waliłem wodę z kranu, żeby zbijać ciśnienie I zabijać w tym siebie i nie chcę już patrzeć Jak znikam w tym zlewie nieszczęść i pragnień Bo chciałem cierpieć, chciałem jak nigdy poczuć I pogrzałem ręce, ale w inny sposób Ból znika na chwilę, daje ulgę na moment Psychika jak w żyle, dalej u mnie na drodze Nie chciałem męki, zrozum, że przegrałem z tym Choć pragnąłem jej bardziej niż którejkolwiek z nich Jeśli te wersy to wasze łzy To właśnie, kurwa, przestałem żyć Palę szluga, do płuc wdycham Gaszę szluga i ból znika Palę szluga, do płuc wdycham Gaszę szluga i ból znika Palę szluga, do płuc wdycham Gaszę szluga i ból znika Palę szluga, do płuc wdycham Gaszę szluga i ból znika Palę szluga, do płuc wdycham Gaszę szluga i ból znika Parzy, boli żar Żar Ał Gaszę szluga na przedramieniu Sześćdziesiąty szósty raz To jest, kurwa, bez znaczenia Tak jak widok pustych nas Palę szluga, do płuc wdycham Jebaną nikotynę Gaszę szluga i ból znika Ale tylko na chwilę
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни tonciu
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,449

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891
