
Od WLW po WBW Od Toczek plus po SSG Ziomek, patrz cały czas o karierze śnię Jestem coraz bliżej, nie wiem dokąd to zabierze mnie Wierze też ze nie będzie źle, że powiedzie się Że nie spotka mnie sprzeniewierzenie na brzmienie me Niewiele chcę, chce być CD te, miało wiele wejść Można wiele chieć, albo wiekie cele mieć Toczek, popatrz, będzie dobrze chłopak Jak tak konkret miotasz, to to Polsce pokaż Ta, bo kto stoi w miejscu to się cofa Czuję jakbym całe życie śmigał po play-offach Opisuje wszystko co mnie boli Połowę życia wyrzuciłem już na majku Cały czas na emocjonalnej paraboli Czuje się trochę jak dzieciak na pigułach w lunaparku Ostatnio dużo pracuje, mało śpię Ale o tym już mówiłem na poprzedniej płycie W ciągu roku bardzo dużo działo się Czuję jakbym patrzył się na poprzednie życie Wcale nie miałem się zmieniać Jednak co miesiąc się czuje kimś innym Ale wcale nie mam wyrzutów sumienia No bo dzięki temu jestem silny jak nigdy Plany, które mam, stany które znam Nawet tracki, które gram Trochę mi ryją łeb Trochę mi ryją łeb Siedzę tu sam, piszę to wam Znowu nakreślam swój stan Wszyscy już widzą mnie Wszyscy już widzą mnie na granicy szaleństwa Ludzie nigdy we mnie nie wierzyli Ja się nie chciałem wieszać i w sumie tyle w temacie Ci co nie wierzyli to sami mnie powiesili Dzisiaj stoję z nimi i patrzę jak wiszę na plakacie Czuję się trochę surrealistycznie to dziwne Bo tragikomicznie zarazem Amibtnie bo napisałem o tym płytkę I dziś jest dumny to mi styknie narazie Może bym się martwił czy mi styknie na flachę Może bym się martwił czy mi styknie na wachę Do mojego Fiata Uno, z którego bym splunął Zawiścią i narzekaniem o pracę Zawsze mi mówili co mam robić Wymyślali szkoły, wymyślali mi zawody (ej) O co chodzi w życiu? O 500+? O BMW Melanż i o wakacje nad morzem? Kurwa chce mi się rzygać W kraju demokracji, wódy i taniego piwa Gdzie narzekają na rząd, mówiąc gdzie popełnił błąd Nie porozmawiają o alternatywach Jak zjebałeś życie no to jest to twoja wina Twoja bardzo wielka wina i Jezusek nie pomoże Nawet gdybyś modlił się w czternastu językach I przepraszał za to, że zrobiłeś najgorzej Szukałem prawdy w narracjach Ale się nie dowiedziałem czym jest boskość Bo literatura jest jak degustacja Od biblii diabła po horoskop Widać po pokoleniowych ruchach Co z głowy do głowy jest przekazywane W imię Ojca, wódy, Syna, buha, (Słuchaj) To newschoolowy testament Plany, które mam, stany które znam Nawet tracki, które gram Trochę mi ryją łeb Trochę mi ryją łeb Siedzę tu sam, piszę to wam Znowu nakreślam swój stan Wszyscy już widzą mnie Wszyscy już widzą mnie na granicy szaleństwa Na granicy szaleństwa, witam cię na granicy szaleństwa Na granicy szaleństwa, witam cię na granicy szaleństwa Na granicy szaleństwa, na granicy szaleństwa Na granicy szaleństwa
Песен-НИКИ
Загрузка...
Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,449

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891