
Wiele myśli, wiele pytań Odpowiedzi brak! Umysł niszczy, w serce wnika wszechobecny strach Na miejscu szczery płacz Już nikt nie wierzy w raj Ile bym dał, żeby tylko cofnąć czas? Wiele myśli, wiele pytań Odpowiedzi brak! Umysł niszczy, w serce wnika wszechobecny strach Na miejscu szczery płacz Już nikt nie wierzy w raj Ile bym dał, żeby tylko cofnąć czas? Jak powiedzieć swemu bratu, że został mu rok życia Wybacz, nie znam odpowiedzi Przerasta mnie trudność pytań Strach oddychać Sam jestem swoim wrogiem Może dlatego dla przyjaciół i bliskich pierwszy bym skoczył w ogień W głowie mam paranoje, myśli skarżone polonem Biała obrysowane kreda, żółta taśma, psy, koroner Zabierzcie mnie stad Odejść chce w przeszłość Dajcie mi kaftan Lub od razu kata i elektryczne krzesło Świat podnosi mi ciągle tętno Jebana nerwica natręctw Modlę się wciąż o obojętność Masz odwagę z dumą twierdzić ze cały jest świat twój To przekaz chorej matce ze jej syn zginał w wypadku Myśli znów wiszą na pasku Rzeczywistość w rękach znika Nie masz pojęcia co mówię, zamknij mordę, nie znasz życia Klęska chwyta znów a gardło W umyśle mam to Wiem ze na końcu tunelu dawno zgasło światło Jedni pragną gładko zasnąć, ja już w nic nie wierzę Kiedy umrę zamiast stypy zrób mi ostatnią imprezę Wiele myśli, wiele pytań Odpowiedzi brak! Umysł niszczy, w serce wnika wszechobecny strach Na miejscu szczery płacz Już nikt nie wierzy w raj Ile bym dał, żeby tylko cofnąć czas? Wiele myśli, wiele pytań Odpowiedzi brak! Umysł niszczy, w serce wnika wszechobecny strach Na miejscu szczery płacz Już nikt nie wierzy w raj Ile bym dał, żeby tylko cofnąć czas? Czy to dzień świra, efekt motyla Psychopatyczna osobowość Dixon, Joe Cranmer, Piła Czuje się jakby po mnie przejechał catelpillar Tracę wymiar, pustka wokół, apokaliptyczny klimat Szybkie odcięcie tlenu To jak dowiedzieć się o matce ze robiła na pensję w burdelu W myślach 'czemu?' Podróż po olejnych levelach gniewu Teraz mi nie mów ze wątpisz ze życie tak zmienia szczegół Bóg nie lubi nas Ile wszak Mojżesz musiał jarać że w końcu do niego przemówił krzak Nie wierzę w dekalog prawd Gdy jeden umiera z głodu drugi licząc pieniądze marudzi ze za mało ma Zbyt wiele pytań w myślach, sen długo trwa Zaliczysz zgona pod klubem, skroją sie z butów na bank Nie kupisz uczuć za hajs, chyba że zazdrość o szelest Kiedy umrę zamiast stypy zrób mi ostatnią imprezę Wiele myśli, wiele pytań Odpowiedzi brak! Umysł niszczy, w serce wnika wszechobecny strach Na miejscu szczery płacz Już nikt nie wierzy w raj Ile bym dał, żeby tylko cofnąć czas? Wiele myśli, wiele pytań Odpowiedzi brak! Umysł niszczy, w serce wnika wszechobecny strach Na miejscu szczery płacz Już nikt nie wierzy w raj Ile bym dał, żeby tylko cofnąć czas?
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни O.S.T.R.
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,448

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891



