
Wpadłem ostatnio w kłopoty finansowe Moje buty wyglądają na jakieś niedojedzone W tym dole odezwałem się do dawnej znajomej Nie żyliśmy blisko, a zawsze ciągnęło mnie do niej Uwielbiam rozmowę, ale nie znoszę chojractwa Każdy przemilczany wątek nie nosi znamiona kłamstwa Więc gdy opowiadała mi o swoich frustracjach Nie wspomniałem, że porażek szukam w dziurawych Nike’ach Namawiała na spacer lub na szamę do Turka Nie odbierałem, bo cały dzień spałem do późna Użalałem się nad sobą, nie wychodząc z łóżka A randki nie zaczynasz od pozbycia się obuwia Zaufaj, nie jestem tak małostkowy Ale gdy gniotą cię demony to z pomocą pierdoły Światem rządzą herosi, więc nie mówiłem o tym Kiedy znalazłem odwagę, odnalazł ją jakiś Odys Buty, buty, buty, buty, buty Buty, buty, buty, dziurawe buty Buty, buty, buty, buty, buty Trzydzieści lat, chłop płacze o buty Usłyszałem dziękuję za polecanie piosenek W końcu się starałem jak o pracę w Trójce na antenie Jedną kobietę kocham niezmiennie i nawet nie wie Jak codziennie za nią szaleję, wariuję bez niej Jestem abstynentem, więc nie wypłuczę zmartwień A że muszę mieć ucieczkę, wybrałem se pracę Czasem słyszę zarzuty, że się nie odzywałem Gdzie byliście gdy przeglądałem sznury w Castoramie? Przyjaźnie to przeważnie synonimy nadużycia Bo został jeden, co przyjacielem nigdy nie nazywał Skoro lubią tak od razu rolę wszystkim przypisać Czemu nie byłem szpulą na urwane filmy na bibach? Ciągnę w dół, gdy mam dolinę? Przykre, że tak myślisz I odcinasz linę wzorem zawodowego alpinisty Czekam aż przesypie się piasek z tej klepsydry I rozważę dwie opcje: koniec lub zmianę pozycji Tumiwisizm! Byłem z tego zawsze znany Nagle przestały mnie cieszyć ujebane rękawy Emblematy, co oznaczały ważne postawy Spowodowały, że czuję się już mentalnie słaby Nieuczesany, inny, gorszy od gawiedzi Tyle się obecnie słyszy o tej segregacji śmieci Kołtuny przysłoniły clou istoty rzeczy Że przeczytałem więcej niż durne memy z sieci Wspominam czasy, gdy bywałem na randkach Zaślepiałem panny, że nie myślały o nogawkach Wiedziały, że na czasie karta to nie moja bajka Gdy gadałem o Milianie czy o Alibabkach Taka prawda! Widzimy się na mieście Jak w leciwych trampkach to oznacza, że świetnie Nie kupię nowych, wolę książkę i soulowe brzmienie Bo to intelekt magnetyzuje ludzi wokół ciebie
Песен-НИКИ
Загрузка...
Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,449

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891