
Wara z domu mego ojca, wara, wara, wara Wszystkie są tu zastawione stoły, dziś wam powywalam Skręcam dziś, wjeżdżam do świątyni niczym taran Jozue i Kaleb to moi ziomale, nie idziesz z nami, to nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Widzę Kanaan, to jest moja Ziemia Obiecana, nara Zbawienie Jezuski, za free, nie żaden biznes Choć zrobili z domu ojca jaskinię zbójców, a pogardzili jego Pismem Jesteś łasy na kupę kaski, nie robisz Bogu przysługi ni łaski Duch Święty chce dać ci doznania lepsze od ajałaski W rękach trzymam czarną Biblię, przekładam kartki Oni posuwają laski na Tinder, ale idzie czas, kiedy ściągną maski, zniknie blask ich Blask ich, który był tylko filmem (ha!) Pościgi, strzelaniny, ucieczki, to była fikcja, Spielberg Kiedyś żyłem tylko wódą, szmatą, baką Nic sobie nie robiłem z tgo, szukałem swego i za pysk trzymał mnie szatan Co z tgo, że mówiłem, że wierzę w Boga, skoro żyłem se swoim życiem? I ćpanie, i picie, i feta o świcie, a ty nadal kochałeś mnie, tato Wara z domu mego ojca, wara, wara, wara Wszystkie są tu zastawione stoły, dziś wam powywalam Skręcam dziś, wjeżdżam do świątyni niczym taran Jozue i Kaleb to moi ziomale, nie idziesz z nami, to nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Widzę Kanaan, to jest moja Ziemia Obiecana, nara Znowu podbija Goliat do mnie i próbuje szydzić z mojego ojca Typie, toczysz bitwę, Golgota pokazała, że wygrana już wojna Stoję z naostrzonym sierpem pośrodku pola, obok ciśnie kombajn Żniwo wielkie, robotników mało, lepiej późno niż wcale, płyty Tomba Łażą ciągle za typami z piekła duchy Ktoś większy idzie przez moje flow, nakłania tych ziomali do pokuty Jeden z drugim typ skuty, browary, skóry, maniury, fury i wczuty Młodzi jarają się gangsterami, ale idzie czas skruchy Raperzy samoluby ciągną do zguby, nie ma drogi na skróty W posiadanie biorą ich żądze, po ludzku nie są, to złodzieje urny Biorą pieniądze, a tylko przez krew Chrystusa przeżyje w czasie próby Rozdrapują rany, robią się strupy, ludzie bez Boga to chodzące trupy Wara z domu mego ojca, wara, wara, wara Wszystkie są tu zastawione stoły, dziś wam powywalam Skręcam dziś, wjeżdżam do świątyni niczym taran Jozue i Kaleb to moi ziomale, nie idziesz z nami, to nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Widzę Kanaan, to jest moja Ziemia Obiecana, nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Widzę Kanaan, to jest moja Ziemia Obiecana, nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Nara, nara, nara, nara Widzę Kanaan, to jest moja Ziemia Obiecana, nara
Песен-НИКИ
Загрузка...
Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,445

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,979

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891