
Wyciągam ręce w górę i przecinam powietrze Mogę leczyć choroby i sprowadzać deszcze Mogę zatrzymać czas i wprawić go w ruch Bo zajmuje się zawodowo raju dystrybucją Jako mistyk, ezoteryczny logistyk Przyjmuje dostawy i wysyłam do spedycji Przeprawiam się przez w twym mózgu popalone mosty Bo jestem kowalem twojej świadości Rzucam płomień na oczy Gdy są pełne wilgoci Mam monopol na konopie Immunitet na banknoty Antidotum na wszystko czym dałbyś się zatruć Tym, którzy konspirują przeciwko światłu Memento, a na na na Barbarzyńcy na granicach twojego ja Wygnani z ogrodu do osiedla za kratę Za kare są tam, a ja rozpowszechniam raj A ja raj Ja raj Ja raj Ja raj Rozpowszechniam Kompletnie bez zmian Daje sound I brzmi to niemal jakbym rzucał zaklęcia Ziomek a widzisz, ja tylko raj Ja raj Ja raj Ja raj Ja raj Rozpowszechniam Dalej bez zmian Daje sound I brzmi to niemal jakbym rzucał zaklęcia Ziomek a widzisz, ja. Ja mam jamajkę w sercu I folklor w żyłach Globalne myśli i lokalny wyraz To jak napędzana dźwiękami machina Co raz jak ją włączysz, to już nie zatrzymasz I bez zmian, granice raju powiększam Potrzeba było tu zdrowego podejścia I wiesz jak ludzi wzrok podnieśli spode łba Zobaczyli świat, nie kolorowy ekran Ty weź się zrelaksuj, nabierz dystansu Bo wyraźnie wad tu zwyczajnie brak już Zostaw stos faktur Bo masz za dnia więcej niż kilka kwadransów A ja jadę na gapę Losowo wybieram stacje By zasiać tam słowo i tęgie wibracje A z tym słowem właśnie i tymi wibracjami Przemierzamy świat cały i rozpowszechniamy raj Ja raj Ja raj Ja raj Ja raj Rozpowszechniam Kompletnie bez zmian Daje sound I brzmi to niemal jakbym rzucał zaklęcia Ziomek a widzisz, ja tylko raj Ja raj Ja raj Ja raj Ja raj Rozpowszechniam Dalej bez zmian Daje sound I brzmi to niemal jakbym rzucał zaklęcia Ziomek a widzisz, ja tylko raj Ja tylko rozkładam ręce jakbym chciał cie przytulić A nie w geście bezradności Wciąż powtarzam kwestie ze jesteś wśród ludzi Takie wysyłam pocztówki z Polski Tytuł Wcisnąć na gęby uśmiech mimo wszystko Gdy wszystko jest szare Dla mnie zbyt dziabnięty Jak wypijmy za błędy Ale mam manewry i patenty na zmianę W rapie kac ma pierwszeństwo Pamiętaj o tym dziecko pod czapką sobie wietrząc Sunie przeciąg Czuje świeżość Mądrzy idą Chociaż sępy śledzą Durnie pędzą obok Tu masz moje słowo Pozostanę sobą Dumnie bagaż niosąc Goniąc niezależność Choć to co doczesne mnie bawi jak nic To pytam, a my, a wy, a ty? A ja raj Ja raj Ja raj Ja raj Rozpowszechniam Kompletnie bez zmian Daje sound I brzmi to niemal jakbym rzucał zaklęcia Ziomek a widzisz, ja tylko raj Ja raj Ja raj Ja raj Ja raj Rozpowszechniam Dalej bez zmian Daje sound I brzmi to jakbym rzucał zaklęcia Ziomek a widzisz, ja tylko raj
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Kuba Knap
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,448

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891

