Fatalny dzień

Fatalny dzień

Miałem w nocy straszny sen, wstałem lewą nogą
Sól zrzuciłem — omen ten wróży klęskę srogą
Już zza progu wracam się, czuję - tracę głowę
Pech przywitał dziwny dzień, kot przeleciał drogę
Co za pechowy dzień, co za fatalny dzień
Odpukać już, a kysz, odpukać już, a kysz
A do tego w piątek więc, kicham parę razy
Niech mnie kopnie szara gęś - coś się musi zdarzyć
Tuż za rogiem auta zgrzyt — idę wprost pod koła
Płacę mandat — co za wstyd — śmiechy dookoła
Co za pechowy dzień, co za fatalny dzień
Odpukać już, a kysz, odpukać już, a kysz
Więc pobiegłem wściekły, zły, na oślep, w rozterce
Widzę dziewczę roni łzy nad zbitym lusterkiem
Nie płacz — proszę - miła ma, dam ci serce w darze
Niech pechowe szczęścia dwa teraz chodzą w parze
To był wspaniały dzień, to był cudowny dzień
Bo w ten dzień, pechowy dzień, zakochałem się

Песен-НИКИ

Загрузка...

Другие песни Krzysztof Klenczon

Все песни →

Похожие песни