
Nie pomyślałbym parę lat wstecz, że w ogóle będę umiał się zebrać Żeby zebrać tu jakiś materiał, grałem tylko rodzicom na nerwach Choć rap grał na lekcjach i przerwach, tu gdzie materiał nie znaczy bawełna Gdzie życie daje Ci w pysk jak Materla, a Twoje marzenia to odległy spektakl Z tego miejsca się ciężko wybić, klątwa nad miastem tu wisi jak smog To wola walki, a nie układziki i wtyki prowadzą tam gdzie chcesz dojść Nic nas nie dziwi jak My siebie sami (nie nie nie nie) Nie każdy na starcie jest poukładany Tu gdzie prezentów w worach nie nosi Mikołaj, nie nosi Mikołaj (hy) A towar Cię rzuca na dechy coś jak de la Hoya Chłopaki solidnie podkute jak Bonus, każdy z nich to losu kowal Nawet jak boso, to zawsze w ostrogach — wysoka piona dla Was, wysoka piona Nie odkładam już nic na potem, nie po to jebnąłem robotą gdzieś w kąt Teraz muzyka jest moim zawodem, i nie umiem opisać ile serca wkładam w to Ile hajsu wkładam w to, się poświęcam kapie pot Na koncertach liczba rąk jest coraz większa bo Staram się jak mogę, Ja staram się jak mogę I mam nadzieję, że to widzisz właśnie tak jak Ja Co będzie potem, nie wiem co będzie potem — lecz Nigdy nie powiem, że to tylko był stracony czas Zawsze miałem duże ambicje, choć nie szły tak w parze z działaniem Teraz kolejna płyta powstaje, a mogłem zalec jak leszcz na kanapie Ziom mówi — Kobi dawaj na browara, odpowiadam nie dzisiaj nara Choć dalej lubię się opierdalać - wszystko na wczoraj już nic na zaraz Nie pracujesz, to nie zarabiasz — Nie rozumiesz tego no to sorry nie Mój problem Do niektórych to nigdy nie dotrze, jak zmiana trendów w Polsce Do niektórych to nigdy nie dotrze, choć to tak dziecinnie proste Do niektórych to nigdy nie dotrze, nawet jak byś ich prowadził za rączkę Jebany nonsens, z ręki to ręki tu leci muzyka — bez reklam W kolorowych magaznych bez cięcia, każdy kto kuma potwierdza Ja wykorzystuję potencjał, dla całego Mojego sąsiedztwa Obojętnie, gdzie bym nie mieszkał wyniosę na górę KRK Staram się jak mogę, Ja staram się jak mogę I mam nadzieję, że to widzisz właśnie tak jak Ja Co będzie potem, nie wiem co będzie potem — lecz Nigdy nie powiem, że to tylko był stracony czas
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Kobik
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,448

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891



