
Swoje wartości reprezentuj, prawdziwą pasję reprezentuj Przyjdzie po ciebie szansa, musi cię zastać na właściwym miejscu Swoje miejsce reprezentuj, swoich ludzi reprezentuj Życie to dżungla, nie demokracja, nie wysłucha twoich protestów To musiało być tak zrobione, czuję jakbym dostał taki plan z góry Te checkpointy mają swoją drogę, nie chodzi tylko o to żeby brać z puli To nie polega tylko na tym żeby grać na unik Mamy dzieci ukryte w sobie, czasami grać musimy tak jak łobuzy Wychodzę na bloki na spacer — to nieobecne oczy, nie płaczę Emocje poza tematem, bo w końcu wjadę tu z «POZA» tematem Jedno z moich ważnych postanowień, że dopóki mam niezłe zdrowie Doprowadzę do sytuacji w której pieniądze to nie będzie problem Straciłem po drodze cokolwiek, te straty zawsze odrobię To moje stałe tematy o których myślę nawet na bombie Chwyciłem to życie za mordę, nie pozwolę sobie na bycie średnim Szepty za plecami to nic innego jak marnowanie energii Skurwysyny mają zainteresowania, chyba najbardziej lubią obelgi Dzisiaj zakładam klapki na oczy, nie patrzę na boki na te ofermy Bieg do celu, cel nie musi być ten sam jak ta banda Weź nic nie mów, rozpisany masz plan działań, to ogarniaj Ogarniaj, ogarniaj, ogarniaj, ogarniaj, ogarniaj, ogarniaj (Pamiętaj jeszcze o tym, że.) Swoje wartości reprezentuj, prawdziwą pasję reprezentuj Przyjdzie po ciebie szansa, musi cię zastać na właściwym miejscu Swoje miejsce reprezentuj, swoich ludzi reprezentuj Życie to dżungla, nie demokracja, nie wysłucha twoich protestów Nie wychlejesz — nie wiesz o czym gadać i tak nie skumają ciebie Latami się umacnia ta blokada, bardziej kumasz ile jeszcze nie wiesz Wbiłem do BDG ponad dekadę temu, były drogi trudne i ciernie Mam nadzieję, że to miasto zawiści będzie chociaż trochę dumne ze mnie Miałem nie być emocjonalny, co ty, naturę niełatwo zmienić Może nie potrafię jak każdy, a może zabrakło wiedzy A może weź zamknij ryj, weź się do roboty, prove them wrong Damy radę póki mamy po co, nieważne ile będzie lubię to Robię swoje, obojętnie czy będę z tego hajsy duże zgarniać Robię swoje, obojętnie czy zagram u ciebie na juwenaliach Promuje muzykę muzyką a nie tym, że ktoś tu wyczuje skandal Są tacy do których to trafia, moi ludzie nawet jak nie znam was Wchodzę sam do strefy wajbu, układam wersy, zwrotki A nie fryzurę, Wyjebane co powiedzą na to piękni chłopcy Ja tego nie czuję, ale wyrobiłem w sobie tony cierpliwości Zostaje na dłużej, niech sobie kupią ci wielcy eksperci nocnik Swoje wartości reprezentuj, prawdziwą pasję reprezentuj Przyjdzie po ciebie szansa, musi cię zastać na właściwym miejscu Swoje miejsce reprezentuj, swoich ludzi reprezentuj Życie to dżungla, nie demokracja, nie wysłucha twoich protestów
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Klarenz
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,445

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,979

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891


