
Unoszę wzrok, widzę niebo Wiem dokąd iść i nie muszę widzieć wszystkiego By stawiać nowy krok z uniesioną głową Gdy wstaje świt, a gdy idzie noc, wciąż być sobą Patrzę na blok, w którym mieszkam Dziś to cztery piętra z parterem, kilkadziesiąt mieszkań W nich te kilka osób, które znam od dziecka I w kilku innych miejsca ich cała reszta To mój dom, te kilka szarych ścian, co otacza Ławkę, gdzie paliliśmy pierwszy raz ze szczeniaka Pierwszy joint i pierwszy zgon na boisku Na którym zostawiliśmy parę ton tych gwizdków Parę lat minęło, paru ludzi przyszło Parę ran jeszcze boli odkąd paru znikło Parę marzeń blisko, parę innych prysło Dom został domem mimo wszystko To właśnie tu rodzą się moje marzenia Umarły tylko te, które nie miały znaczenia Chwile zwątpienia, nie patrzę przez ich pryzmat Czuję dystans, choć kuszą bramki na lotniskach To mój dom, tu bije moje serce Zapraszam prawie wszystkich, wprowadzam selekcję Dobrze było, raz, będzie lepiej, wpadaj częściej Okażesz respekt, też pokochasz to miejsce Mógłbym godzinami Ci nawijać o ustawkach Ciemnych zakamarkach, plenerach na blunta O hardcore’owych akcjach, ludziach, melanżach Witaj w moim domu, poznaj dwa oblicza miasta Tu chcę żyć i na starość umierać Tylko tu nowy świt mógł powstać od zera Tylko tu Inicjatywa, nie opuszcza mnie wena Gdybym miał rodzić się znów, tylko tu i teraz Siedzę w furze pod klatką, czekam na zioma Kiedyś zrzuta na wachę, bo trzeba ją zatankować Świeży jak małolat, wtedy rap u nas raczkował Myślę o tym czasem, że to właśnie moja droga Choć sporo przespałem, zwyczajnie mając dość Ale skoro wciąż tu jestem, to po to, by zdzierać głos Wracam do tych stron, czuję, jaki miały wpływ na nas By zrobić coś, w sumie tak jest do dziś nadal Z roku na rok więcej dzieci u znajomych Własny kąt gdzieś w garażu, fura stoi Widzimy się jak tylko czas pozwoli U nich, czy u nas, już rzadziej w klubach, nowego znaczenia nabrał kompromis Ze starego osiedla zostały tylko te bloki Od małego szczyla, który stamtąd się wywodzi Po dzisiaj, bo niełatwo stanąć na równe nogi Mój dom — zapraszam w jego progi Świat się trochę zmienił, dom pozostał domem Czas na trochę zmienił, ziom pozostał ziomem A jeśli nie, to nigdy nim nie był Teraz i wtedy, jebane hieny Aktorska gra i niepotrzebne sceny Przyjdzie nieraz stąd odpłynąć jak promy Steny Ja wracam, bo wciąż głodny sceny Bo kocham miejsce, to i moje mordy wstrętne Problemy wszędzie, bo ten kraj jest chory Ale nie zostawia szmatki, gdy nie może chodzić Ojczyzna — to ona nauczy, wychowa Więc do góry głowa jak jesteś Polak Historia burzliwa, bo nie każdy ją kochał Jeden zdradził, drugi opluł, zniszczyć próbował Nasz kraj przetrwał, bo był w sercach i głowach W marzeniach, które człowiek pielęgnował Wszędzie dobrze, w domu lepiej, ziomek, nie da się ukryć Ale przyszło wyjechać i pozostawić miejscówki Przyszło wyjechać i zarobić na długi Wcale nie przyszło lekko mi zostawić swych ludzi Samotność nie służy, wóda nie służy, to proste Chociaż ciężko się nudzić, to myślę o Polsce U boku mam Polkę, myślę z nią o potomstwie Któremu jakby nie było tradycje wpoimy polskie Zbieramy forsę na powrót Liczę, że szybko wrócimy do kraju ojców Tęsknię za morzem i za bulwarem w słońcu Tęsknię za molem i za każdym z ziomków Mało piszę, w porządku, mógłbym odzywać się częściej Nie że mam wyjebane, chciałbym czasem mieć więcej Każdy coś robi, pracuje na szczęście Mimo, że wyjechałem, wiem, gdzie jest moje miejsce Moje miejsce na ziemi, mój mały świat Po tylu latach w końcu ma odpowiedni kształt I wiem, że nic bym nie zmienił, o to cały ja Żadna siła nie usunie tych korzeni Mieszkałem tu i tam, ale tu jest najlepiej Chociaż za dobrym życiem stoi pasmo wyrzeczeń Mam o kogo dbać, biorę wszystko na siebie I żyję, czas jedynym ograniczeniem Multum zaległych spraw, jebany stres Ważne miejsca, w których od dawna nie było mnie Kiedyś tam wrócę, ale teraz muszę biec Moja presja kroczy za mną kolejny dzień Nie ulegam jej, wręcz przeciwnie, ziomuś Ciężko pracuję, bo mam ku temu powód Rodzina jest dla mnie oazą spokoju Robię, co mam zrobić i wracam do domu
Песен-НИКИ
Загрузка...
Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,446

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891