
Czytaj z gazet, plakatów i starych murów Jak podążać ścieżką kultowych tytułów Kilka szczegółów ze świata kultury Wzbogacam tym zmęczony umysł Ej! Przecież tłumy w swoim szczurzym tempie Bez kultury zginą ewidentnie Patrzę na mury i tak konsekwentnie Spijam kulturę z każdym zakrętem Być konsumentem świadomych wyborów Tyle koncertów, płyt, nowych zespołów Być rezydentem i znać swoje prawa Jam, graffiti, event, jakaś wystawa Zawsze poprawia fundament kultury Kiedy odbiorcę z twórcą nie dzielą mury I bez cenzury wejść w kultury gąszcze Kupić vinyl, film, przeczytać książkę Ty, tam! Chyba ciebie znam Obserwuję cię jak szukasz czegoś codziennie sam To wiele imion ma. Z ulicy wyrasta Kwiat wolność, wiedza i kultura we krwi Mamy co? Mamy prawo do kultury od zawsze Tkwimy tu uparcie. To nasz hołd Dla wolnej myśli, co zbudowała do gwiazd niejeden most Gdy widzisz kulturalne zwłoki, ziomuś - animuj Mówisz, że to nie jest twój problem, ziomuś - ani mój! Lecz trzeba działać, zanim chała otumani tu Zbyt wielu, estetycznie stępmy jej pazury; manicure Gdy nie upomnisz się o swoje, zgarniesz taki chu-u-cha! Banana, żeby zabić głód Z pełną gębą postulaty wyraża się ciężej Wypluj knebel i uczestnicz jak w Porto Alegre Najlepszym lekiem na NWO jest NGO Chcesz rybek? Musisz wędkę wziąć i w ręce los By nie być instrumentem wciąż Lecz podmiotowo rewitalizować dzielnię swą (na przykład) Miasto jest żywą deklaracją - podpisz; street art Włóż swój wkład w ten różnorodny w głowie miszmasz Miałbyś być z tego wykluczony, ziomuś? Wykluczone! To twoje prawo do kultury, przyrodzone Mam w żyłach trzy dekady tego vibe’u i werbli Hype’u, energii, Run-D.M.C., nie Jeremy Scott Od lat mam lot z dala od miejskiej chemii Żaden hajs mnie nie ściemni, wolę czuć krew i pot Mam prawo grać to, pchać to pod blok Pan życia i śmierci, ziom, władca klątw Chcieli odwrócić się od nas — hashtag — błąd Czeka na nich środkowy palec, na mnie tysiące rąk Twój blok się buja do tego jak nasz techniczny Pierdolę dziki wyścig, wolę powoli iść z tym Mam za sobą te brudne miasta, brudne myśli Break, wersy dirty South, brak dream team Apokaliptyczny wiatr wywołuje uśmiech Chcesz zobaczyć jak zmieniam świat? Ze smyczy spuść mnie! Pieprzę ich rewolucję, do zrywu nie trzeba zmuszać Daj mi tylko beat, mam prawo, by tym ruszać To jest nasza rewolucja… Bierz pod uwagę, że jedna z gazet… Jednak bez przesadnej zdolności… Jedni to wiedzą, niektórzy nie Że progres się rodzi tylko przez kulturę Jedni w to wierzą, niektórzy nie Że jeśli kultura nie przetrwa, świat zginie
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни Bisz
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,449

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891

