
Zmienił Passata na Skodę Octavię, trafił na dobrą okazję Ruchał te sztuki‚ głównie nieładne‚ ruchał‚ by ruchać, bo taką miał jazdę Miał dupę, kochankę i szmatę‚ kiedy offline były tamte Mówił «Kocham», żeby się zlać, ona wierzyła‚ że razem na zawsze Poszedł, się golił na dole, to zrobi se fotę i wysyła każdej Zamiast pojedynczo, zrobił w grupie cockwersację Pośle fiut, one wszczęły razem bunt Jedna zaprosiła go do siebie w towarzystwie dwóch Tamtych sztuk, on podpity jeszcze słabo wjechał w bok Paranoja, kiedy je zobaczył, to mu zryło mózg One zanim powiedziały coś, usłyszały huk Drzwi jebnęły, poblokował je w pizdu A miały być strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) Strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) A miały być strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) Strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) Kulturystyka, chodził w ubraniach dla dzika Podwalał sobie po siłce, żeby wyjść na zawodnika Ciągle na cyklu, ciągle na winklu Testem nabite graty, prolongatum jest, byczku Lubił polecieć z dziadem, lubił polecieć z crackiem Z zerwanym dachem, pobił geja w Enklawie Nie wie, co się dzieje, każdą sztukę klepie w zadek Zaraz będzie dym, tamta przyszła tutaj z tym i tym Obaj wyłapali z bani, tamtego już wyjebali Leży se na Mazo w szoku, że go ktoś uwalił Podjechały chamy, koledzy tamtej damy Ożenili parę kos, trener mówił «bomba albo sztos» Strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) Strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) Strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) Strzały, ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi), ej, (psi psi psi) Kiedyś miał klops, kiedyś miał sos, kiedyś to był ktoś Miał kobietę, co za jego długi ojebała dom Typ kobiety rider chick, oczy brąz, ciepły głos Pokornie przyjmie, co podaruje los Wierna jak pies, on jednak wolał brąz Nie miał chęci na seks, znosiła każdy cios Sreberkami zaśmiecony dom Przelało się, już nie będzie żonką Poszedł w obieg tak jak, mordo, bongos Gałę robił zgredom na okrągło Choćbyś wyczarował dżina, nic by nie pomogło Zamienił się w zwierzę opętane Znaleziono ciało na Górskiego pod filarem po złotym strzale
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни APmg
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,449

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,980

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891