
Chcemy zrobić to z dystansem, a na pewno nie kabaret A sfollowup’owanie to nie nowe zajebanie Taki z ciebie lepszy cwaniak, jakbyś okradł bank Rolanda Ja jestem prostym pimpem, jak śląska rolada To ma być wysmakowane — mniam mniam Z drugiej strony prymitywne — hau hau Czyli proste, nie każda stopa tu to 808 Wyobraźnia to jest zajebista rzecz Kiedyś też coś zajebałem, od czegoś trzeba zacząć Teraz to w sumie norma, że przechodzi farmazon Nawet kumate mordy kopiują te akordy Podpisał byś się pod sto lat? Holak to nie McDonald Spytaj się Returnersów, jeśli nie masz pojęcia co to za liczba? Małpa mówi otwórz oczy, to może dostaniesz przysmak Suko, odpal wrotki, bardzo źle ci patrzy z pyska Wiesz to klasa wyższa, a ty wyglądasz na mieszanego wyżła Też jestem psem, spięty płynie jak Wisła Nie kumasz followup'ów to trochę sprawa przykra Ja przejadę na łyżwach przez pustynię, żeby dowieźć I wyzwiska i pokazać mu środkowy palec z bliska, Pizda Telewizja oglądasz ją za karę i cyklicznie usuwasz historię przeglądarek To życie fifty-fifty, pół chujowe, trochę fajne Która godzina? Twoja ostatnia! Wiesz, że umrzesz sam, licz na siebie #matma Ważny jak Mahatma, jak 300 spartan, a nie trefny jak sałatki z McDonalda Która godzina? Twoja ostatnia! Wiesz, że umrzesz sam, licz na siebie #matma Ważny jak Mahatma, jak 300 spartan, a nie trefny jak sałatki z McDonalda Moje crew to pro Twoje crew to dno Moje crew to pro, pro, pro, pro, pro Zajebałeś coś od kogoś no to masz grzech A potem ktoś to odkrył, to już ewidentny pech A potem palisz Jana, to konkretna padaka Ty jesteś burger z Maca, a ja z foodtrucka Twoje zachowanie sprawia, że wraca mi wiara Pomodlę się do niebios żebyś wypierdalał Jak ja jestem film, to ty jesteś reklama I wyglądasz mi na chama Zaglądasz do portfela, a nikt tego raczej nie chce Bo to niezręczny widok, jak pijana matka z dzieckiem Jestem różą jerychońską na drodze twojej zguby Jestem nienawiść do podróby Gang, gang, jesteś w kraju, gdzie mówić tak bardzo jest źle Dodajemy gazu, więc mogą pomylić z PGNiG Nie ma tego złego, słabi wiedzą, kto jest szef Ja nagrywam tracki, w mojej parafii niewielu ma chrzest Twoje rapy? Skrzek Grzech? Precz! Goją się rany lecz nie krzepnie krew Jazdy są chore, leczę przewlekły stres Otwieram komorę, zapraszam, wracaj gdzie drugi jest wers Słynny raper chcałby nagrać na nas diss Jak już nagra no to leci na niego ciepły sik Prawda znika, pojawia się tak jak i my Też jesteś aparat? To szczerzymy kły A krzywy mam zgryz, więc przyda się grill Chciałbym być trenerem fitness Nie wyjdzie Potem coachem, ale wiem, gdzie jest strefa zwana komfortem Czasy są takie, że muszę se zrobić karierę Więc zostanę fitness coachem, ale youtuberem Zawsze byłem oryginal, nie jak klapki od gruzina Zawsze stałem troszkę z boku, zawsze byłem troszkę zbokiem Zawsze wszyscy byli w szoku, jak słyszeli to co robię Jak rap to szama, jestem tatar, wciągam dupą kuchnię fusion Dla mnie prosto to nie label, dla mnie prosto znaczy lepiej Musisz jednak wiedzieć o tym, proste rzeczy ciężko robić Tak by były doskonałe, a ja wziąłem poskładałem Ty to taki Prêt-à-porter, PENGA BOYS to couture Haute Po co chcesz się pchać na afisz, skoro wiesz, że nie potrafisz? Po co robić wtórne tracki, idź się lepiej rzuć ze skały PENGA BOYS to prawda objawiona x4
Песен-НИКИ
Загрузка...
Другие песни ABEL
Все песни →Похожие песни

Бигасс
SODA LUV
Ничего личного
Русский рэп201975,445

Бандана
Платина
РНБ КЛУБ
Русский рэп201859,979

Свадебное путешествие
Александр Буйнов
Острова любви
Русская эстрада199954,906

Каспий жағалауы
Azamat
Поп200134,438

Шпилька-каблучок
Лолита
Анатомия
Русская эстрада201433,308

Девочка 2D
Dead Rave
Singles 15-17
Русский рэп201828,891




